Efekt Jarkowskiego
Czy w Układzie Słonecznym mogą działać siły o których nie mamy jeszcze pojęcia? Okazuje się, że tak!
Jak donosi GW, jest jeszcze pewna lekceważona siła, o której do niedawna nikt nie słyszał, tak jak o Janie Jarkowskim (1844-1902), rosyjskim inżynierze polskiego pochodzenia. To się zmieni. Najnowsze “Nature” i “Science” dostarczają twardych, obserwacyjnych dowodów na to co Jarkowski przewidział ponad 100 lat temu.
Każde ciało niebieskie nagrzewa się dzięki promieniowaniu słońca. Oczywiście nierównomiernie – tylko ta strona, która jest do gwiazdy skierowana. Po pewnym czasie jednak następuje obrót wokół własnej osi i wtedy nagrzana strona wypromieniowuje duże ilości ciepła. Jarkowski domyślił się, że to może działać jak siła odrzutowa – w zależności od kierunku rotacji albo hamująca, albo przyspieszająca ruch. W pierwszym przypadku będzie ona dryfować w kierunku Słońca, a w drugim – oddalać się od niego. Siła ta jest niewątpliwie niewielka i nie ma wpływu na duże, masywne obiekty, takie jak planety. Natomiast na skaliste małe planetoidy (od kilkudziesięciu metrów do kilkunastu kilometrów), które nie mają regularnego kolistego kształtu ani atmosfery, może wpływać znacznie. Efekt Jarkowskiego działa niczym woda drążąca skały. Powoli, ale bardzo systematycznie. W ten sposób działając uporczywie przez tysiące i miliony lat może wpływać na cały Układ Słoneczny.
Innym smaczkiem tej historii jest fakt, że nikt by nie pamiętał o Iwanie Jarkowskim, gdyby nie estoński astronom Ernst Opik, który w młodości kiedyś o nim przeczytał a potem wspomniał w latach 50 XX w. w specjalistycznym piśmie naukowym… Jak niewiele brakowało abyśmy zapomnieli o Jarkowskim i nazywali tą siłę inaczej.
Loading...
to polak a nie polskiego pochodzenia. tak jak geograf i czlowiek ktory opisal bajkal bo wywiezli go z Polski.
gf - marzec 9, 2007 at 7:36 am
Niedawno słyszałem, że dwaj przyjaciele Adama Mickiewicza z czasów wileńskich, zostali słynnymi arabistami – jeden wyjechał do Petersburga i został rosyjskim, drugi do Paryża – francuskim… Ciężko więc chyba wyrokować jednoznacznie. Ja napisałem tak za Wyborczą i Wikipedią. Może sława uczonego zainteresuje historyków nauki i opiszą dokładnie samego Jarkowskiego jak i jego korzenie.
radoslaw - marzec 9, 2007 at 8:16 am
Jak się okazuje Polacy pchają świat do przodu :).
Bullseye - marzec 9, 2007 at 9:07 am
Żeby jeszcze świat o tym pamiętał ;)
radoslaw - marzec 9, 2007 at 9:34 am
Trzeba by to w wikipedii umieścić. To pewnie będzie pamietał
Uwodziciel - marzec 10, 2007 at 8:28 am
Moim skromnym zdaniem, czy był Polakiem czy Rosjaninem to bardzo subiektywna sprawa. Zapewne pisał po rosyjsku, choć skoro nie zapomnieliśmy go tylko dlatego, że wspomniał go ten Estończyk, to pisma Jarkowskiego raczej się nie zachowały. Wielkie szczęście mielibyśmy gdyby gdzieś jasno się zadeklarował, czy też jego krewny, znajomy na ten temat się wypowiedział. Ale wraz z popularnością efektu jego imienia, na pewno nastąpią w Rosji poszukiwania śladów jego życia i to się jakoś wyjaśni… lub nie.
radoslaw - marzec 11, 2007 at 9:48 pm